Mieszkamy z żoną sami. Jednak żona ma jeszcze klucze do rodzinnego domu. Jako
że w piątek oboje wzięliśmy wolne, aby zrobić sobie dłuższy weekend pojechaliśmy do teściów. Ponieważ były to jeszcze zwyczajowe godziny pracy (miedzy 8 - 16) dom był zamknięty. Pomyśleliśmy, że pewnie teściowie pojechali coś załatwić. Więc żona otworzyła swoim kluczem. Po wejściu usłyszeliśmy dziwne odgłosy, ale jakoś nie przejęliśmy się nimi. Nasze zdziwienie pojawiło się w momencie, gdy na podłodze zobaczyliśmy babskie majtki i męskie spodnie. Podchodzimy ze 2 metry, spoglądamy do kuchni, a tam widzimy goły tyłek stojącego teścia i rozłożone nogi teściowej. Nawet nie wiecie jakie zaangażowanie! Nie wypada oglądać baraszkujących teściów, wiec z powrotem do samochodu. Wróciliśmy za godzinę, a obiad postanowiliśmy jednak zjeść w pokoju, bo przy stole kuchennym nie mogliśmy się powstrzymać od śmiechu. Mam nadzieję, że w tym wieku też będę taki jurny! :P.







fretka
Dodano: 2011-07-01 15:11:05+02No nie ma to jak widok gołego tyłka u własnego teścia. Przyznaliście sie im później?